czwartek, 16 marca 2017

Album noworodkowy "Heaven Sent"

Witajcie!
Dziś zaprezentuję Wam formę albumową, którą wypróbowałam po raz pierwszy.
Jest to prosty album dziecięcy, właściwie noworodkowy, bez dodatkowych dekoracji w środku.
Wykorzystałam kolekcję Primy "Heaven Sent", która czekała w moim pudle już jakiegoś czasu - przyszedł czas ją pociąć!

Album jest nie tylko prosty w swej konstrukcji, ale dodatkowo do stworzenia go użyłam tylko 3 sztuki papierów 30x30 plus jeden na cut-outs - chociaż to nie było konieczne :)

Okładkę zdobią dwa okrągłe shakery firmy Jillibean Soup, z których utworzyłam dwie krzyżujące się grzechotki. Dodatkowo przyczepiłam charms w kształcie konika na biegunach.

Model tego albumu spodobał mi się i pewnie wykorzystam go jeszcze, a Wam, jak się podoba?












poniedziałek, 6 marca 2017

Mini album typu "pocket page" Wild and Free

Witam Was w ten poniedziałek mini albumem typu "pocket page" z wykorzystaniem kolekcji Primy "Wild and Free".
Na dodatek jest to pierwszy mój album z wykorzystaniem najnowszych shakerów i wykrojników firmy Jillibean Soup!
Jak pewnie wiecie - uwielbiam wszelkie małe pojemniczki - buteleczki, słoiczki i... shakery :)
Dlatego, jak zobaczyłam te prześliczne shakery, od razu wszystko ułożyło się w album, zwłaszcza, że dzień wcześniej byłam w Scrapbooking Shop i przynabyłam kilka kartek z najnowszej kolekcji Primy "Wild and Free", która skradła moje serce :)
Dzisiaj, w poniedziałek, pragnę Wam go przedstawić w pełnej okazałości.
Dokładnie taki album będziemy konstruować na moich warsztatach w Scrapbooking Shop już 01 kwietnia i nie jest to prima aprilis :)











wtorek, 14 lutego 2017

Mój prezent na Walentynki - zaproszenie tutorialowe!

Tak!
Dzisiaj mam dla Was nietypowy prezent!
Zaproszenie na serię tutoriali o technikach i tajnikach albumowania!
Mam nadzieję, że będą się one ukazywać periodycznie conajmniej raz w miesiącu a może i częściej - jak mi warunki i czas pozwolą :)
Pierwszy odcinek będziecie mogli zobaczyć już jutro na blogu Kwiatu Dolnośląskiego a potem też u mnie.
Zapraszam i pozdrawiam w ten całuśno-miłosny dzień :)


poniedziałek, 13 lutego 2017

Wybitnie dziewczęcy album typu tri-fold

Witajcie!
Przedstawiam Wam swój najnowszy album.
Jest to album typu tri-fold i jest wybitnie dziewczęcy :) Oczywiście przeznaczony jest na zdjęcia mojej Lelijki, jak tylko się pojawią takie bardziej aktualne, niż te, które mam już odbite!

Ten album będziemy robić na moich najbliższych warsztatach w Scrapbooking Shop w Warszawie - zapisy już ruszyły, więc serdecznie zapraszam! Miejsc jest tylko 8 :)

Wykonałam go przy użyciu dwóch cuuudnych kolekcji Crate Paper - "Bloom" i "Gather".
Jest pełny przeróżnych technik od pocket page do slidera :) Wszystkie te techniki będę pokazywać na warsztatach. Jest to bez wątpienia jeden z ciekawszych moich albumów, więc zapraszam do oglądania!



















poniedziałek, 6 lutego 2017

Kubek dla scrapoholiczki w prezencie!

Witajcie!
Dzisiaj witam Was w dobrym humorze - pomimo niemiłościwie panującego szpitala w domu :)
Zrobiłam sobie prezent dla scrapoholiczki i jest tak fajny, że postanowiłam się nim podzielić!

Moim prezentem dla Was jest projekt kubka - i to nie jeden a trzy!
Mam nadzieję, że spodobają się i niektóre z Was zdecydują się na realizację projektu.
Ja wybrałam projekt z czarno-białym rysunkiem serca, ale nie wiem czy w przyszłości nie zdecyduję się na kolejny, tym razem inny.

Oprócz tego uchylę Wam rąbka tajemnicy... Jest już zaplanowany kolejny warsztat albumowy w Scrapbooking Shop! Na szczegóły musicie jeszcze trochę poczekać :)

Tymczasem częstujcie się projektami i jeżeli któryś z nich zrealizujecie, koniecznie się nim pochwalcie!

Mój kubek wygląda tak:





Częstujcie się projektami:





środa, 18 stycznia 2017

Live Your Dreams... album warsztatowy

Witam Was wszystkich baaaardzo serdecznie w Nowym Roku 2017!
Dla mnie będzie to rok pełen wyzwań i życiowych zmian, ale tylko na lepsze!

Życzę Wam wszystkiego co najlepsze i najradośniejsze. Dużo zdrówka, bo to przecież podstawa!
Zero trosk, jak najmniej zakrętów życiowych a jak najwięcej pogodnych dni spędzonych kreatywnie w gronie przyjaciół i rodziny :)

Rok zaczynam z przytupem, ponieważ od warsztatów w klimatycznym sklepie Scrapbooking Shop w Warszawie.

Będziemy robić jeden z moich ulubionych albumów - waterfall lub po prostu kaskadowy.
Właśnie dosłownie przed sekundą wykończyłam pokazowy albumik i od razu się z Wami nim dzielę - zarówno na fotkach jak i na jutubce.

Powstał na bazie papierów Primy "Butterfly" - stara kolekcja, wiem, przeleżała u mnie sporo, ale teraz podoba mi się podwójnie!
Album ozdobiłam na bogato! Tagami, kwiatami ręcznie robionymi z foamiranu, wstążeczkami, sznureczkami, koronkami i... piórami! Uwielbiam pióra, ale niestety nie wszędzie pasują - tutaj tak :)

Koniecznie dajcie mi znać co o nim myślicie! Mnie tam się podoba...

















poniedziałek, 28 listopada 2016

Trójwymiarowa pamiątka znad morza...

Witajcie w poniedziałek!
Po wielu tygodniach przygotowań i tentegowania w głowie, powstała nietypowa pamiątka z tegorocznych wakacji nad morzem.
Jest to ramka 3D, w której na tle zdjęcia ułożone są najcenniejsze pamiątki z plaży.

Są moje ukochane buteleczki :)
W jednej są bursztynki własnoręcznie zbierane podczas spaceru wzdłuż morza - to był pochmurny dzień i jedyne co się dało robić na plaży, to spacerować. Lila zasnęła mi w ramionach a ja niosłam ją przez prawie dwie godziny zbierając bursztyny!
W drugiej są micro muszelki, które specjalnie i pieczołowicie zbierałam z przeznaczeniem właśnie do mini buteleczki :)
W trzeciej, na dole, piasek spod mych stóp zebrany ostatniego dnia na plaży...

Oprócz tego suchy wodorost - morszczyn, muszelki i drewienka opłukane przez fale. Na jednym nawet znajduje się kolonia skorupiaków!
Dodałam także metalowego charmsa - latarnię morską, ponieważ odwiedziliśmy takową w Krynicy Morskiej.
Wszystkie te rzeczy były skrupulatnie zbierane i wybierane tak, aby stanowiły pamiątkę na całe życie.

Zdjęcie w tle przedstawia pierwszą wizytę nad morzem, kiedy jeszcze plaża była pusta a morze w miarę błękitne :)
Pamiętam ten moment, kiedy Paweł z Julem już moczyli nogi a Lila ledwo co przebrana, z lekką dozą nieśmiałości biegła do nich.
Uwierzycie, że moje dzieci wtedy właśnie po raz pierwszy widziały morze?

Ramka wisi w kuchni obok innych fotek i wytworów i miło się prezentuje - zapraszam do oglądania!