poniedziałek, 28 listopada 2016

Trójwymiarowa pamiątka znad morza...

Witajcie w poniedziałek!
Po wielu tygodniach przygotowań i tentegowania w głowie, powstała nietypowa pamiątka z tegorocznych wakacji nad morzem.
Jest to ramka 3D, w której na tle zdjęcia ułożone są najcenniejsze pamiątki z plaży.

Są moje ukochane buteleczki :)
W jednej są bursztynki własnoręcznie zbierane podczas spaceru wzdłuż morza - to był pochmurny dzień i jedyne co się dało robić na plaży, to spacerować. Lila zasnęła mi w ramionach a ja niosłam ją przez prawie dwie godziny zbierając bursztyny!
W drugiej są micro muszelki, które specjalnie i pieczołowicie zbierałam z przeznaczeniem właśnie do mini buteleczki :)
W trzeciej, na dole, piasek spod mych stóp zebrany ostatniego dnia na plaży...

Oprócz tego suchy wodorost - morszczyn, muszelki i drewienka opłukane przez fale. Na jednym nawet znajduje się kolonia skorupiaków!
Dodałam także metalowego charmsa - latarnię morską, ponieważ odwiedziliśmy takową w Krynicy Morskiej.
Wszystkie te rzeczy były skrupulatnie zbierane i wybierane tak, aby stanowiły pamiątkę na całe życie.

Zdjęcie w tle przedstawia pierwszą wizytę nad morzem, kiedy jeszcze plaża była pusta a morze w miarę błękitne :)
Pamiętam ten moment, kiedy Paweł z Julem już moczyli nogi a Lila ledwo co przebrana, z lekką dozą nieśmiałości biegła do nich.
Uwierzycie, że moje dzieci wtedy właśnie po raz pierwszy widziały morze?

Ramka wisi w kuchni obok innych fotek i wytworów i miło się prezentuje - zapraszam do oglądania!










wtorek, 22 listopada 2016

"Layers of Dreams" warsztaty mixed media z Finn...

Heloł!
Dzisiaj pragnę wam przedstawić moją pierwszą pracę mix-mediową :)
Tak, nigdy wcześniej nie robiłam tego typu prac, co nie znaczy, że nigdy nie używałam technik mix-mediowych ;)
Pomimo, że to nie są moje klimaty (za brudne i zbyt chaotyczne) to zdecydowałam się na te warsztaty ze względu na prowadzącą - Finn lub Finnabair czyli Anię Dąbrowską.
Od zawsze podziwiałam jej talent i to, jak dobrą robotę robi dla Primy, więc jak nadarzyła się okazja, to z niej skorzystałam :)
Warsztaty odbyły się na Art in Town - imprezy twórczej zorganizowanej przez grupę wspaniałych dziewczyn w Warszawie 19 listopada 2016. Trwały całe 4 godziny, więc miałyśmy czas, aby na spokojnie i z uwzględnieniem wszystkich kroków wykonać layout.

Byłam tam razem z kochaną Ines oraz Olą - Ikemo.


Kity warsztatowe były oszałamiające :)


Mój layout powstawał tak:



A efekt mojej pracy prezentuje się tak:


Wykorzystałam w nim zdjęcie Lilki sprzed roku (na zdjęciu ma roczek) wykonane przez niezrównaną w swym fachu Lottę - dzięki ciociu Lociu!
Oto zbliżenia:






Bardzo fajnie, kreatywnie i sympatycznie spędziłam tą deszczową sobotę... I pomimo, że świat mixed-media to jednak nie mój świat, to zawsze miło uchylić zamknięte drzwi i choć na chwilę zajrzeć do środka wynosząc jakąś pamiątkę :) Dzięki Finn za uchylenie mi tych drzwi!





środa, 16 listopada 2016

"Bloom and Grow" album waterfall w innej wersji

Witajcie!
dziś przynoszę Wam mój najnowszy album typu waterfall. Zobaczycie sami, że to waterfall potraktowany trochę inaczej niż zwykle.
Od razu, z tego miejsca, pragnę Was przeprosić, że moje posty są nieregularne a na filmach pojawiają się radosne okrzyki mojej córki :)
To właśnie ona powoduje zamęt w mym harmonogramie i bardzo często nie pozwala mi skończyć albumu. W najlepszym wypadku tylko przeszkadza, ale coraz częściej po prostu uniemożliwia :) Weszła w jakiś taki stan rozwojowy, że jest hiperaktywna, hiper-ruchliwa i hiper-żarłoczna :) A oprócz tego - to prawdziwa matka destrukcji! Master of disaster :) Wszystko wyciągnie z każdego kąta i wszystko rozwłóczy po całym mieszkaniu. Książeczki są po to, żeby je podrzeć i rozczłonkować a tubki do tego, żeby je pogryźć. Ufff...

Do rzeczy.
Album jest oszczędny w ozdobach i użyciu papierów. Jest na neutralnej, szarej bazie a kolekcja, której użyłam to "Little You" firmy Crate Paper - cudowna jest ta kolekcja, polecam!
Rozkłada się na trzy skrzydła, na każdym z nich jest inny typ waterfallu - zobaczycie to dokładniej na filmiku. Obejrzyjcie i mam nadzieję, że wam się spodoba. Jestem oczywiście wdzięczna za każdy komentarz ;)

Na koniec, chciałabym Was zaprosić na ostatni w tym roku warsztat, właśnie z albumów waterfallowych. Odbędzie się we Wrocławiu, 29 grudnia, w pracowni u Stefci.
Link do wydarzenia jest TUTAJ
Zapraszam serdecznie! W odróżnieniu od warsztatów na DWC, ten będzie trwał całe 4 godziny a miejsc jest tylko 6! Zdążymy zrobić wspólnie okładkę no i oczywiście omówić dokładnie różne rodzaje waterfallów - to prawdziwa okazja :) Zestawy będą personalizowane, czyli zrobicie album dokładnie taki, jaki chcecie - okazja i tematyka będzie zależała od was!













środa, 9 listopada 2016

"All in one perfect moment..." album roślinny

Tak, wiem, że ten album już był :)
Ale jest to jeden z moich ulubionych albumów i same zdjęcia nie oddają jego piękna i nietypowegoo kształtu. Poza tym jest już częściowo wypełniony zdjęciami a dopiero one nadają każdemu albumowi blasku.
Ponieważ jeszcze jestem trochę chora, to proszę wybaczcie mi lekko zachrypnięty głos ;)



Wspomnienia warsztatowe :)

Piszę tego posta dopiero teraz, ponieważ już jak wyjeżdżałam z Wrocławia - byłam chora ;(
Wszyscy po kolei w rodzinie rozłożyliśmy się. Nic poważnego na szczęście, ale bolące zatoki, gardło i pełen nos nie sprzyja skupieniu i sensownemu pisaniu ;)

Teraz mogę już jakoś funkcjonować, pomimo kataru. Mam dla was kilka wspomnień warsztatowych a w następnym poście - filmik albumowy :)

Na wstępie chciałabym gorąco i z całych sił podziękować wszystkim uczestniczkom warsztatowym!
Jesteście wielkie i cudowne! Dziękuję wam za miłe słowa, za wszystkie "ochy i achy" wydane nad moimi albumami, za mile spędzony czas...
Takie dni ładują mi kreatywne baterie i sprawiają, że mam ochotę latać! Nawet nie wiecie ile przyjemności i satysfakcji sprawiają mi warsztaty i obcowanie z takimi ludźmi jak wy!
Także jeszcze raz: DZIĘKUJĘ :)

Oto kilka fotek z warsztatów robionych ręką "tajemniczej, japońskiej turystki" czyli Marty - dziękuję Martuś, jesteś wielka!
Pełną relację ze zlotu znajdziecie na blogu Kwiatu Dolnośląskiego, o -TU-









Do następnego zlotu! Już się nie mogę doczekać... :)

czwartek, 27 października 2016

Zuza prezentuje - album waterfall "All I need is ocean air..."

Tuż przed wyjazdem do Wrocławia na DWC, gdzie będę miała przyjemność prowadzić warsztaty, przedstawiam wam, po raz kolejny, album waterfall z wakacji.
Po raz kolejny, ponieważ udało mi się nareszcie wywołać fotki z tegorocznych wakacji i wkleić je do zrobionego wcześniej albumu, który już prezentowałam na blogu.
Nie jest to rozbudowany album. Jest to album wręcz tak prosty, że nawet mój 9-letni syn mógłby go zrobić :) Ale ja zawsze mówię - piękno tkwi w prostocie :)

Zapraszam do oglądania a dla tych, z którymi zobaczę się już niedługo - do zobaczenia we Wrocławiu!




piątek, 14 października 2016

Moje kolejne urodziny :)

Witam wszystkich w ten słoneczny acz chłodny dzień!
Dziś 14 październik, dzień nauczyciela i... moje urodziny :) Oczywiście kolejne osiemnaste ;) Konkretniej mówiąc - osiemnasty raz osiemnaste, hehe :)

W zeszłym roku byłam tego dnia smutna...
Nikt, poza moją kochaną i niezawodną Margaritą, nie pamiętał o mnie...
Nawet własna rodzicielka przypomniała sobie dopiero następnego dnia...

Ale dziś jest inaczej :)
Dziś, oprócz tradycyjnych smsów i fejsbukowych życzeń, dostałam czaderski prezent prosto z Londynu (takiego miasta w Anglii :) ).
Moja najukochańsza Justi, niestety na co dzień nieosiągalna, bo na obczyźnie, pamiętała i przysłała mi dwie książki, które straaaasznie chciałam :) Teraz będzie się działo! Brawo ja :) Dziękuję!