Przejdź do głównej zawartości

ATC Wiosna

No i jest. Mój pierwszy ateciak. I jako, że pierwszy, jestem z niego bardzo dumna :) Użyłam wiosennego stempla Prima a resztę wyciął mój najukochańszy na świecie Cricut ;) ATC powstało na wyzwanie/wymianę blogu Kwiat Dolnośląski.

Komentarze

  1. Zuza - świetny - kolorowy i wiosenny:) Dopisz tylko proszę, że bierzesz udział w wyzwaniu :)
    Dzięki za udział w zabawie i pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ayeeda dzięki serdeczne! To moje pierwsze ATC, więc twe słowa są dla mnie wyjątkowe :) O wyzwaniu dopisałam, zapomniałam dopisać na początku z przejęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne wiosenne kolorki! Piękny obrazek stworzyłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zuza, pomyliły Ci się wyzwania :P Temat "Wiosna" był na forum i jest do maja, a to wyzwanie, w którym brałaś udział nazywa się "Wiosenne porządki" :) Ale praca fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny ATCiak i cieszę się, że go dostanę : mój e-mail
    inusia77i@interia.pl
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Mini album "Kindeness" Prima Rose Quartz

Tak... Fajnie jest wpaść z wizytą do znajomego sklepu i wynieść jeszcze ciepłą, świeżutką kolekcję Primy "Rose Quartz" :)
Powstał z niej mini album na czarnej bazie, dosyć prosty w konstrukcji i właściwie oszczędny w ozdobach. Został skonstruowany do pomieszczenia klasycznego formatu zdjęć 9x13.
Zamykany jest - jak dla mnie - nietypowo, ponieważ zawiązywany jest na podwójną wstążkę vintage.
Końcówki wstążeczek zakończone są metalowymi koralikami :)











Las w słoiku

Wczoraj odbyło się grzybobranie. Czułam się niemalże jak w hipermarkecie. Samochód przy samochodzie, wszędzie gdzie nie spojrzeć - grzybiarze z wiadrami. Pustymi wiadrami :) Poszła fama, że grzybów dużo, to i wrocławianie gremialnie w lasy pobliskie ruszyli a co za tym idzie - grzybów w lasach nie ma. Na dnie naszego kosza tylko kilkanaście podgrzybków i pęczek opieńków. Jednakże las cudowny... pachnący, przepięknie oświetlony, żółto-pomarańczowo-zielony. Polska, złota jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Mój zmysł plastyka nie mógł przejść obojętnie obok tych cudowności. Efektem tego jest projekt "Las w słoiku". Zobaczcie sami!






Na prośbę mego syna MINIONEK (On son's request MINION)

Któregoś dnia mój ukochany sześciolatek rzekł do mnie:
- Mamo, uszyj mi Minionka...
A ja na to:
- Z jednym okiem czy z dwoma?
- Z jednym. Będzie nazywał się Lens.
Cóż było zrobić - trzeba było szyć.

Problem stanowił wykrój.

Większość uszytych Minionków, które znalazłam na sieci była żółtymi naleśnikami z naszytym okiem.
A ja chciałam takiego prawdziwego Minionka, takiego, który trzyma formę i którego oko nie byłoby tylko naszyte, ale takie jak najbardziej prawdziwe.

W końcu sama doszłam do wykroju i po kilku próbach powstał finalny Minionek.

Oko natomiast, oko powstało z uszczelki do rur pcv, któe montuje się zazwyczaj pod zlewem czy wanną :)
Koncept ten narodził się podczas zakupów w Castoramie i świetnie się sprawdził!
Gogle te mają jeszcze tą cechę, że są zdejmowalne, co Juliuszowi się niezwykle podoba :)

Gałka oczna została zrobiona z filcu a spodnie z prawdziwych spodni, które nie nadawały się już więcej do noszenia.

Memu synowi się podoba, mnie się podoba a wśród znajomych z zer…