Przejdź do głównej zawartości

Bielusieńka kartka na ślub

Witajcie!
Dzisiaj przedstawiam Wam kartkę wykonaną na zamówienie ślubne.
Wykorzystałam w niej najnowszy wykrojnik Impression Obsession - Hydrangea czyli po prostu Hortensja :)
Jest to kwiat bardzo mocno ślubny i aż prosił się o użycie go do tej pracy!

Postanowiłam zrobić ją w myśl najnowszego wyzwania Kwiatu Dolnośląskiego "BIEL".
Nigdy nie robiłam takiej monochromatycznej pracy, więc miałam z nią ekstra zabawę!
Podpasowała mi ta koncepcja - będę ją wykorzystywać częściej.





Komentarze

  1. Świetna jest ta kartka! a kwiatek bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wyszła!!! Bardzo mi się podoba, mimo że taka jednokolorowa ;) A mi się hortensje kojarzą nie wiem czemu z Wielkanocą O_o Uwielbiam ten papier, który używasz - muszę go sobie kiedyś w końcu kupić :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo pomysłowy kwiatek i ładna kartka oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna i taka delikatna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna kartka, każdy z elementów jest jej wielką ozdobą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Mini album "Kindeness" Prima Rose Quartz

Tak... Fajnie jest wpaść z wizytą do znajomego sklepu i wynieść jeszcze ciepłą, świeżutką kolekcję Primy "Rose Quartz" :)
Powstał z niej mini album na czarnej bazie, dosyć prosty w konstrukcji i właściwie oszczędny w ozdobach. Został skonstruowany do pomieszczenia klasycznego formatu zdjęć 9x13.
Zamykany jest - jak dla mnie - nietypowo, ponieważ zawiązywany jest na podwójną wstążkę vintage.
Końcówki wstążeczek zakończone są metalowymi koralikami :)











Las w słoiku

Wczoraj odbyło się grzybobranie. Czułam się niemalże jak w hipermarkecie. Samochód przy samochodzie, wszędzie gdzie nie spojrzeć - grzybiarze z wiadrami. Pustymi wiadrami :) Poszła fama, że grzybów dużo, to i wrocławianie gremialnie w lasy pobliskie ruszyli a co za tym idzie - grzybów w lasach nie ma. Na dnie naszego kosza tylko kilkanaście podgrzybków i pęczek opieńków. Jednakże las cudowny... pachnący, przepięknie oświetlony, żółto-pomarańczowo-zielony. Polska, złota jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Mój zmysł plastyka nie mógł przejść obojętnie obok tych cudowności. Efektem tego jest projekt "Las w słoiku". Zobaczcie sami!






Na prośbę mego syna MINIONEK (On son's request MINION)

Któregoś dnia mój ukochany sześciolatek rzekł do mnie:
- Mamo, uszyj mi Minionka...
A ja na to:
- Z jednym okiem czy z dwoma?
- Z jednym. Będzie nazywał się Lens.
Cóż było zrobić - trzeba było szyć.

Problem stanowił wykrój.

Większość uszytych Minionków, które znalazłam na sieci była żółtymi naleśnikami z naszytym okiem.
A ja chciałam takiego prawdziwego Minionka, takiego, który trzyma formę i którego oko nie byłoby tylko naszyte, ale takie jak najbardziej prawdziwe.

W końcu sama doszłam do wykroju i po kilku próbach powstał finalny Minionek.

Oko natomiast, oko powstało z uszczelki do rur pcv, któe montuje się zazwyczaj pod zlewem czy wanną :)
Koncept ten narodził się podczas zakupów w Castoramie i świetnie się sprawdził!
Gogle te mają jeszcze tą cechę, że są zdejmowalne, co Juliuszowi się niezwykle podoba :)

Gałka oczna została zrobiona z filcu a spodnie z prawdziwych spodni, które nie nadawały się już więcej do noszenia.

Memu synowi się podoba, mnie się podoba a wśród znajomych z zer…