Przejdź do głównej zawartości

Wymianka ATECIAKÓW na artgrupie ATC

Postanowiłam wrócić do wyzwań. Odczuwam "posuchę twórczą" i szukam inspiracji oraz przysłowiowego "kopa" :)

Mam kilka już zaplanowanych wyzwań, zobaczymy, czy dam radę i przede wszystkim - czy zdąrzę :)

Oto pierwsze z nich. Wykonane na wymianę Art Grupy ATC. Temat bardzo mi spodobał, ponieważ miało się użyć wszelkich biurkowych śmieci - a tych mam mnóstwo :) Dodatkowym wyzwaniem jest użycie barw narodowych, co wydało mi się arcyciekawe...
A wiecie czego mam najwięcej z biurkowych śmieci? Podzespołów komputerowych, tak!
Kiedyś moja koleżanka i jej chłopak bawili się w rozbieranie na części pierwsze płyty głównej swojego starego komputera. Przychodzi do z mnie z całą ich siatką i pyta się: chcesz trochę? A ja na to: czemu nie, dawaj, może się kiedyś przyda. No i przydało się :)

I tak powstał sobie ateciak biało czerwony, z różnym żelastwem o wydźwięku iście patriotycznym za sprawą  użytego w nim znaczka. Dodatkowo pokusiłam się o użycie gesso :) Ja, która nie ma nic wspólnego z mix mediami! No cóż, trzeba poszerzać horyzonty, no nie?






Komentarze

  1. No proszę, całkiem niezłe skarby wyszperałaś w Swojej szufladzie... ATC superowe!
    Dziękujemy za udział w wymiankowej zabawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorowe, pomysłowe, świetne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a po gesso przyjdzie czas na mgiełki :) zobaczysz jak Cię wciągnie :) A ATC świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że już mam w planie zakup mgiełki? Co prawda mam w głowie inne dla niej wykorzystanie, ale kto wie... może jak już wszystko będzie w zasięgu ręki, to...

      Usuń
  4. Twoja szuflada jest przepastna, bo znalazłaś w niej cuda , z których zrobiłaś świetne dzieło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szuflady iście przepastne... Nie jedno ATC bym z nich zrobiła - i pewnie jeszcze zrobię - biorąc pod uwagę artgrupę ATC i ich oryginalne wyzwania :)

      Usuń
  5. pomysłowo! tylko uważaj na gesso- bo wciąga;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej! Gesso :) Tak jak siwka mówi, wciąga :) ja uwielbiam! świetna praca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podzespoły komputerowe? tego jeszcze nie było :) Gratuluję pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Mini album "Kindeness" Prima Rose Quartz

Tak... Fajnie jest wpaść z wizytą do znajomego sklepu i wynieść jeszcze ciepłą, świeżutką kolekcję Primy "Rose Quartz" :)
Powstał z niej mini album na czarnej bazie, dosyć prosty w konstrukcji i właściwie oszczędny w ozdobach. Został skonstruowany do pomieszczenia klasycznego formatu zdjęć 9x13.
Zamykany jest - jak dla mnie - nietypowo, ponieważ zawiązywany jest na podwójną wstążkę vintage.
Końcówki wstążeczek zakończone są metalowymi koralikami :)











Las w słoiku

Wczoraj odbyło się grzybobranie. Czułam się niemalże jak w hipermarkecie. Samochód przy samochodzie, wszędzie gdzie nie spojrzeć - grzybiarze z wiadrami. Pustymi wiadrami :) Poszła fama, że grzybów dużo, to i wrocławianie gremialnie w lasy pobliskie ruszyli a co za tym idzie - grzybów w lasach nie ma. Na dnie naszego kosza tylko kilkanaście podgrzybków i pęczek opieńków. Jednakże las cudowny... pachnący, przepięknie oświetlony, żółto-pomarańczowo-zielony. Polska, złota jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Mój zmysł plastyka nie mógł przejść obojętnie obok tych cudowności. Efektem tego jest projekt "Las w słoiku". Zobaczcie sami!






Na prośbę mego syna MINIONEK (On son's request MINION)

Któregoś dnia mój ukochany sześciolatek rzekł do mnie:
- Mamo, uszyj mi Minionka...
A ja na to:
- Z jednym okiem czy z dwoma?
- Z jednym. Będzie nazywał się Lens.
Cóż było zrobić - trzeba było szyć.

Problem stanowił wykrój.

Większość uszytych Minionków, które znalazłam na sieci była żółtymi naleśnikami z naszytym okiem.
A ja chciałam takiego prawdziwego Minionka, takiego, który trzyma formę i którego oko nie byłoby tylko naszyte, ale takie jak najbardziej prawdziwe.

W końcu sama doszłam do wykroju i po kilku próbach powstał finalny Minionek.

Oko natomiast, oko powstało z uszczelki do rur pcv, któe montuje się zazwyczaj pod zlewem czy wanną :)
Koncept ten narodził się podczas zakupów w Castoramie i świetnie się sprawdził!
Gogle te mają jeszcze tą cechę, że są zdejmowalne, co Juliuszowi się niezwykle podoba :)

Gałka oczna została zrobiona z filcu a spodnie z prawdziwych spodni, które nie nadawały się już więcej do noszenia.

Memu synowi się podoba, mnie się podoba a wśród znajomych z zer…