Przejdź do głównej zawartości

Wyzwanie Cardabilities 77

Rozpoczynam przygodę z blogiem CARDABILITIES! Postanowiłam robić więcej kartek do mapek - to przecież taka fajna zabawa! W poniedziałek kolejny blog mapkowy i kolejna karteczka :)



Tą mapkę postanowiłam zrobić do jednej z moich ulubionych baz - BOXA. Pewnie częściowo dlatego, że miała taką gotową a czas naglił. Kartka jest w odcieniach łagodnego brązu, delikatnych błękitów i pastelowej zieleni. Użyłam ściegu maszynowego (muszę go częściej stosować...), glossy effects, perełek w płynie w prześlicznym kolorze avocado oraz REWELACYJNEJ mgiełki czystej perłowej od 13@arts - polecam z pełną odpowiedzialnością! No i po raz pierwszy użyłam tiulu :)
















Komentarze

  1. Oh this is such a beautiful vintage card! Love all the flowers and banners! Thank you for playing with Cardabilities! Good luck!

    OdpowiedzUsuń
  2. amazing card, thanks for playing along at Cardabillities :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna karteczka - udany debiut!!!! Super kolorki i urocze kwiatki, dziękuję za udział w zabawie z Cardabilities, pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  4. Lovely card, well done! What a beautiful flowers! Thanks for playing along at Cardabilities!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Mini album "Kindeness" Prima Rose Quartz

Tak... Fajnie jest wpaść z wizytą do znajomego sklepu i wynieść jeszcze ciepłą, świeżutką kolekcję Primy "Rose Quartz" :)
Powstał z niej mini album na czarnej bazie, dosyć prosty w konstrukcji i właściwie oszczędny w ozdobach. Został skonstruowany do pomieszczenia klasycznego formatu zdjęć 9x13.
Zamykany jest - jak dla mnie - nietypowo, ponieważ zawiązywany jest na podwójną wstążkę vintage.
Końcówki wstążeczek zakończone są metalowymi koralikami :)











Las w słoiku

Wczoraj odbyło się grzybobranie. Czułam się niemalże jak w hipermarkecie. Samochód przy samochodzie, wszędzie gdzie nie spojrzeć - grzybiarze z wiadrami. Pustymi wiadrami :) Poszła fama, że grzybów dużo, to i wrocławianie gremialnie w lasy pobliskie ruszyli a co za tym idzie - grzybów w lasach nie ma. Na dnie naszego kosza tylko kilkanaście podgrzybków i pęczek opieńków. Jednakże las cudowny... pachnący, przepięknie oświetlony, żółto-pomarańczowo-zielony. Polska, złota jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Mój zmysł plastyka nie mógł przejść obojętnie obok tych cudowności. Efektem tego jest projekt "Las w słoiku". Zobaczcie sami!






Na prośbę mego syna MINIONEK (On son's request MINION)

Któregoś dnia mój ukochany sześciolatek rzekł do mnie:
- Mamo, uszyj mi Minionka...
A ja na to:
- Z jednym okiem czy z dwoma?
- Z jednym. Będzie nazywał się Lens.
Cóż było zrobić - trzeba było szyć.

Problem stanowił wykrój.

Większość uszytych Minionków, które znalazłam na sieci była żółtymi naleśnikami z naszytym okiem.
A ja chciałam takiego prawdziwego Minionka, takiego, który trzyma formę i którego oko nie byłoby tylko naszyte, ale takie jak najbardziej prawdziwe.

W końcu sama doszłam do wykroju i po kilku próbach powstał finalny Minionek.

Oko natomiast, oko powstało z uszczelki do rur pcv, któe montuje się zazwyczaj pod zlewem czy wanną :)
Koncept ten narodził się podczas zakupów w Castoramie i świetnie się sprawdził!
Gogle te mają jeszcze tą cechę, że są zdejmowalne, co Juliuszowi się niezwykle podoba :)

Gałka oczna została zrobiona z filcu a spodnie z prawdziwych spodni, które nie nadawały się już więcej do noszenia.

Memu synowi się podoba, mnie się podoba a wśród znajomych z zer…