Przejdź do głównej zawartości

III DLWC czyli poziom baterii 100%

Wróciłam. Doładowałam się na stówę :)
To był, dla mnie, chyba najlepszy dotychczasowy zlot :)
Nie dość, że współorganizator, to jeszcze prowadzący - czad!

Krulik, Gosia i Ja :)

Moje warsztaty "Magia Kartek Interaktywnych" jeszcze w dniu warsztatu, cieszyły się zainteresowaniem i w sumie miałam komplet wspaniałych dziewczyn! Zrobiłyśmy wspólnie kartkę żelową i "walizkę" double slider.
Ja bawiłam się świetnie! Przerwałyśmy na moment, żeby zobaczyć pokaz mody Stefci (świetny!) i ruszyłyśmy dalej.





Sama byłam  na dwóch wspaniałych warsztatach - u Katriny na "Albumiku na bazie aparatu" oraz u Gosi - kartkomanii na "Pudełeczku origami". Gosia, jak zwykle niezawodna :)

Moje pudełeczko origami 

Przegadałam i przekoralikowałam pół nocy z piątku na sobotę. Wracam z pięknym pierścionkiem!
Nawet zrobiłam drugi w autobusie! Już mam pomysły na kolejne, w prezencie :)

Ten zrobiony w nocy - z oczkiem "guzikiem" ręcznie robionym z ceramiki (zakup zlotowy).

Ten zrobiony w PolskimBusie z koralików Toho (opaque frosted gray) od Calisty. Oczko od Eli z Kreaterii.

Tak się prezentują na mej dłoni :)

Na pokazie smashowania u Piekielnej Owcy, załapałam bakcyla do smasha :) Z miejsca, za ostatnie pieniądze, kupiłam swój zestaw startowy!

 
Pierwszy wpis poczyniłam jeszcze busie :)

Podpatrzyłam jeszcze u Gosi2Koty fajnie pomyślany igielnik i muszę go uszyć! Poza tym w kolejce do szycia stoi kosmetyczka i pewien tajemniczy projekt scrapowy... Jak mi wyjdzie to pokażę :)

Oh, już nie mogę się doczekać jesiennego zlotu... Do zobaczenia!




Komentarze

  1. zazdroszczę smash'a bo ja dokładnie w tym samym czasie odkryłam, że nie jestem odporna na SMASHA!:D Owca jest niezawodna! :) Pierścionek z kokardą- rewelacja! :)
    Pozdrawiam ciepło,
    Malubka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, ja poszłam za ciosem i DLWC opuściłam z własnym smashem :)

      Usuń
  2. pierscionki suuuper ;)))) fajnie było Cie poznac ...buziaczki i do zobaczenia jesienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fantastyczne pierścionki!
    Ja też czekam na zlot jesienny, chociaż jeszcze nie ochłonęłam po tym:)
    Pozdrawiam.

    P.S. Przesyłka dla Ciebie spakowana, jutro wysyłam, więc wyglądaj listonosza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę późno się wpisuję, ale dopiero dzisiaj skończyłam swoją walizeczkę "double slider". Dziękuję za warsztaty, pewnie znów się spotkamy na zlocie :). Zapraszam do obejrzenia kartki.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Las w słoiku

Wczoraj odbyło się grzybobranie. Czułam się niemalże jak w hipermarkecie. Samochód przy samochodzie, wszędzie gdzie nie spojrzeć - grzybiarze z wiadrami. Pustymi wiadrami :) Poszła fama, że grzybów dużo, to i wrocławianie gremialnie w lasy pobliskie ruszyli a co za tym idzie - grzybów w lasach nie ma. Na dnie naszego kosza tylko kilkanaście podgrzybków i pęczek opieńków. Jednakże las cudowny... pachnący, przepięknie oświetlony, żółto-pomarańczowo-zielony. Polska, złota jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Mój zmysł plastyka nie mógł przejść obojętnie obok tych cudowności. Efektem tego jest projekt "Las w słoiku". Zobaczcie sami!






Na prośbę mego syna MINIONEK (On son's request MINION)

Któregoś dnia mój ukochany sześciolatek rzekł do mnie:
- Mamo, uszyj mi Minionka...
A ja na to:
- Z jednym okiem czy z dwoma?
- Z jednym. Będzie nazywał się Lens.
Cóż było zrobić - trzeba było szyć.

Problem stanowił wykrój.

Większość uszytych Minionków, które znalazłam na sieci była żółtymi naleśnikami z naszytym okiem.
A ja chciałam takiego prawdziwego Minionka, takiego, który trzyma formę i którego oko nie byłoby tylko naszyte, ale takie jak najbardziej prawdziwe.

W końcu sama doszłam do wykroju i po kilku próbach powstał finalny Minionek.

Oko natomiast, oko powstało z uszczelki do rur pcv, któe montuje się zazwyczaj pod zlewem czy wanną :)
Koncept ten narodził się podczas zakupów w Castoramie i świetnie się sprawdził!
Gogle te mają jeszcze tą cechę, że są zdejmowalne, co Juliuszowi się niezwykle podoba :)

Gałka oczna została zrobiona z filcu a spodnie z prawdziwych spodni, które nie nadawały się już więcej do noszenia.

Memu synowi się podoba, mnie się podoba a wśród znajomych z zer…

Live Your Dreams... album warsztatowy

Witam Was wszystkich baaaardzo serdecznie w Nowym Roku 2017!
Dla mnie będzie to rok pełen wyzwań i życiowych zmian, ale tylko na lepsze!

Życzę Wam wszystkiego co najlepsze i najradośniejsze. Dużo zdrówka, bo to przecież podstawa!
Zero trosk, jak najmniej zakrętów życiowych a jak najwięcej pogodnych dni spędzonych kreatywnie w gronie przyjaciół i rodziny :)

Rok zaczynam z przytupem, ponieważ od warsztatów w klimatycznym sklepie Scrapbooking Shop w Warszawie.

Będziemy robić jeden z moich ulubionych albumów - waterfall lub po prostu kaskadowy.
Właśnie dosłownie przed sekundą wykończyłam pokazowy albumik i od razu się z Wami nim dzielę - zarówno na fotkach jak i na jutubce.

Powstał na bazie papierów Primy "Butterfly" - stara kolekcja, wiem, przeleżała u mnie sporo, ale teraz podoba mi się podwójnie!
Album ozdobiłam na bogato! Tagami, kwiatami ręcznie robionymi z foamiranu, wstążeczkami, sznureczkami, koronkami i... piórami! Uwielbiam pióra, ale niestety nie wszędzie pasują - tut…