Przejdź do głównej zawartości

Cardabilities DT Reveal nr84

Dzisiaj mój kolejny występ w DT Cardabilities. 
Mapka numer 84 to jeden z moich ulubionych projektów - jest pełna banerków, warstw i borderów.
Powstała na jej podstawie kartka z hortensją. Ten wykrojnik jakoś tak po macoszemu przeze mnie traktowany - teraz znalazł zastosowanie. Lubię go, ale tworzenie hortensji jest niezwykle pracochłonne.
Kwiatuszki są kilkumilimetrowe i przyklejać je trzeba pęsetą - dłubaniny co niemiara! Ale efekt jest :)
Oto i ona - mam nadzieję, że natchnie Was do stworzenia własnej kartki do mapki i zgłoszenie jej do wyzwania!

Today my next appearance in DT Cardabilities.
Map number 84 is one of my favorite projects - a full bannners, layers, and borders.
I've made a card based on hydrangea. This die something so harshly treated by me - now has been applied. I like it, but the creation of hydrangea is extremely laborious.
Flowers are millimeter and you have to stick them with tweezers! But the effect is :)
Here is my card - I hope it inspires you to create your own card for current map and you will link it to the challenge!










Komentarze

  1. Widziałam , przepiękna kartka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać , że kwiatki są pracochłonne...ale efekt kochana boski ja tez mam ten wykrojnik i jakoś jeszcze nie odważyłam się go użyć. Ale widzę , ze warto. Wyszło Ci ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hortensja to wymagający, ale przy tym bardzo piękny kwiat. Trud najwyraźniej się opłacił - kartka jest piękna i niebanalna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczna, jakie misterne kwiatki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja wersja jest przepiękna. Kwiatki wyglądają rewelacyjnie.
    ATC dostałam - jest cudny. dziękuję. Mój właśnie dzisiaj wysłałam.
    Pozdrawiam i do zobaczenia już niedługo.

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, so beautiful flowers card!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Las w słoiku

Wczoraj odbyło się grzybobranie. Czułam się niemalże jak w hipermarkecie. Samochód przy samochodzie, wszędzie gdzie nie spojrzeć - grzybiarze z wiadrami. Pustymi wiadrami :) Poszła fama, że grzybów dużo, to i wrocławianie gremialnie w lasy pobliskie ruszyli a co za tym idzie - grzybów w lasach nie ma. Na dnie naszego kosza tylko kilkanaście podgrzybków i pęczek opieńków. Jednakże las cudowny... pachnący, przepięknie oświetlony, żółto-pomarańczowo-zielony. Polska, złota jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Mój zmysł plastyka nie mógł przejść obojętnie obok tych cudowności. Efektem tego jest projekt "Las w słoiku". Zobaczcie sami!






Na prośbę mego syna MINIONEK (On son's request MINION)

Któregoś dnia mój ukochany sześciolatek rzekł do mnie:
- Mamo, uszyj mi Minionka...
A ja na to:
- Z jednym okiem czy z dwoma?
- Z jednym. Będzie nazywał się Lens.
Cóż było zrobić - trzeba było szyć.

Problem stanowił wykrój.

Większość uszytych Minionków, które znalazłam na sieci była żółtymi naleśnikami z naszytym okiem.
A ja chciałam takiego prawdziwego Minionka, takiego, który trzyma formę i którego oko nie byłoby tylko naszyte, ale takie jak najbardziej prawdziwe.

W końcu sama doszłam do wykroju i po kilku próbach powstał finalny Minionek.

Oko natomiast, oko powstało z uszczelki do rur pcv, któe montuje się zazwyczaj pod zlewem czy wanną :)
Koncept ten narodził się podczas zakupów w Castoramie i świetnie się sprawdził!
Gogle te mają jeszcze tą cechę, że są zdejmowalne, co Juliuszowi się niezwykle podoba :)

Gałka oczna została zrobiona z filcu a spodnie z prawdziwych spodni, które nie nadawały się już więcej do noszenia.

Memu synowi się podoba, mnie się podoba a wśród znajomych z zer…

Live Your Dreams... album warsztatowy

Witam Was wszystkich baaaardzo serdecznie w Nowym Roku 2017!
Dla mnie będzie to rok pełen wyzwań i życiowych zmian, ale tylko na lepsze!

Życzę Wam wszystkiego co najlepsze i najradośniejsze. Dużo zdrówka, bo to przecież podstawa!
Zero trosk, jak najmniej zakrętów życiowych a jak najwięcej pogodnych dni spędzonych kreatywnie w gronie przyjaciół i rodziny :)

Rok zaczynam z przytupem, ponieważ od warsztatów w klimatycznym sklepie Scrapbooking Shop w Warszawie.

Będziemy robić jeden z moich ulubionych albumów - waterfall lub po prostu kaskadowy.
Właśnie dosłownie przed sekundą wykończyłam pokazowy albumik i od razu się z Wami nim dzielę - zarówno na fotkach jak i na jutubce.

Powstał na bazie papierów Primy "Butterfly" - stara kolekcja, wiem, przeleżała u mnie sporo, ale teraz podoba mi się podwójnie!
Album ozdobiłam na bogato! Tagami, kwiatami ręcznie robionymi z foamiranu, wstążeczkami, sznureczkami, koronkami i... piórami! Uwielbiam pióra, ale niestety nie wszędzie pasują - tut…