Przejdź do głównej zawartości

Elektryzujące CANDY!

Tak, jak obiecywałam, ogłaszam

PIERWSZE IMAGINARISOWE CANDY!

Do wzięcia jest aż 50 sztuk mini żaróweczek w rozmiarach od 5 do 9 mm :)
Co trzeba zrobić, żeby je dostać?

Umieścić poniższy banerek na pasku bocznym swojego bloga z dopiskiem o zabawie

Zgłosić chęć do udziału w zabawie w komentarzach pod postem

Zabawa rozpoczyna się dzisiaj - 19 września - a trwa do końca miesiąca - do 30 września.

Zwycięzca zostanie wyłoniony na drodze losowania :)

Jeżeli liczba chętnych przekroczy 30 osób, to wtedy dołożę "nagrodę pocieszenia" w postaci 15 żaróweczek dla drugiej osoby :) :) :)

Powodzenia!



So, as promised, I announce

FIRST - IMAGINARIS - GIVEAWAY!

Up for grab is 50 pieces of hand made mini bulbs in sizes from 5 to 9 mm :)
What does it take to get them?

Place the following banner on the sidebar of your blog

Report a desire to join in the fun in the comments under the post

Fun starts today - September 19th - and lasts until the end of the month - September 30.

Winner will be randomly :)

If the number of applicants exceeds 30 people, then I will do my "consolation prize" in the form of 15 bulbs for the other person :) :) :)

Good Luck!

Komentarze

  1. Z ochotą przygarnę żaróweczki :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też się ustawiam w kolejce. Żaróweczki są przecudne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne żaróweczki. Jestem pod wrażeniem i ustawiam się w kolejce.

    P.S. Zapraszam również do mnie na candy

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chętnie stanę kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie cuda? Stoję, stoję i czekam .
    http://dosiablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. z wielką przyjemnością zgłaszam się również ja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to ja też do kolejki. Tyle że na leżąco, z kołdrą i gorączką. Mam nadzieję, ze pozostałym kolejkowiczom to nie przeszkadza. Moze uciekną w popłochu żeby się nie zarazić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Takich maleństw jeszcze nie widziałam- rzucam się na nie z ochotą-a Macareny się nie wystraszyłam- też jestem pociągająca : ) Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  9. i ja też ustawiam się w kolejce, bo żaróweczki są po prostu genialne

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przygarnę żaróweczki :) już widzę je na moich pracach :)
    może się uda :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Projekt: Bilbo Baggins

Nadszedł czas karnawału i jak zwykle o tej porze musiałam wziąć się za szycie kostiumu dla mego syna. To już piąty kostium w naszej karierze: - pierwszy był kucharz - drugi kosmonauta - trzeci Juliusz Cezar - czwarty chirurg. Ponieważ Julek jest teraz na etapie "Hobbita", wybór tegorocznego kostiumu był niemal oczywisty. Nie jestem dobra, w tworzeniu uzbrojenia, więc do wyboru byli Gandalf i Bilbo Baggins. Padło na tego drugiego. I tak oto, na pięć dni przed balem rozpoczęłam szycie ubrania hobbita Bilbo Bagginsa z Shire, który za namową czarodzieja Gandalfa wyruszył z gromadą krasnoludów ku wielkiej przygodzie. Przemyślenia na temat wykroju i wykończenia kostiumu miałam już od dawna, ale jak to ze mną bywa - najwięcej energii i chęci mam z "deadlinem" na karku :) Od początku. Bilbo Baggins z filmu "Nieoczekiwana Podróż" wygląda tak: Zatem kostium musi się składać z: 1. spodni 2. koszuli 3. kamizelki 4. surduta Czymś, co odróż

Album warsztatowy "Dreams Bottled 2"

Tym postem pragnę podziękować i pogratulować wszystkim moim dziewczynom, które były u mnie na warsztatach na Art in Town 18 listopada :) Byłyście i jesteście świetne! Pełne werwy i energii, motywacji do stworzenia tego nie tak prostego albumu - gratulacje dla Was wszystkich! Dla moich warsztatowiczek i czytelników - prezentacja gotowego albumu :)

Jak mi to wyszło? How I Make Bilbo Baggins?

Udało się! Uszyłam i wykończyłam chyba najbardziej złożony kostium dla Julka w mojej karierze. No, obok kostiumu Juliusza Cezara ;) Miałam kilka "załamek" w trakcie tworzenia... sama jestem zaskoczona, że mi wszystko wyszło! Pierwsza załamka przyszła tuż po zakupie materiałów, kiedy usłyszałam od swego syna: - ja już nie chcę być Bilbem. Ja chcę być Frodo Bagginsem - dlaczego? - zapytałam przerażona - bo Frodo ma fajną pelerynę - ale mamusia już kupiła materiał kochanie - powiedziałam błagalnym tonem - no dobrze, niech będzie Bilbo... Ufff... Wyprawa po materiały też nie obyła się bez przygód. Miałam kupić przez internet - żeby było taniej - tylko nie wiem czemu - pomroczność jakaś jasna mnie ogarnęła, że nie zamówiłam ich na czas. Bal miał być we wtorek, więc materiały musiałam mieć najpóźniej w piątek. Czemu zatem nie zamówiłam ich do środy, żeby mogły spokojnie przyjść do piątku? Jak już mówiłam - pomroczność jasna :) Jedyną deską ratunku była... Agnieszka!