Przejdź do głównej zawartości

It's simply ELECTRIC!

Dziś przedstawiam Wam mój nowy pomysł - żaróweczki choinkowe z fimo.
Przyszło mi to do głowy, gdy szukałam inspiracji do kartek świątecznych.
Szukałam czegoś nowego, czegoś oryginalnego, czegoś elektryzującego!
No i znalazłam! Choinkowe, kolorowe, błyszczące lampki!
Już teraz wiem, jak czuł się Eddison, gdy skonstruował żarówkę :) Moje co prawda nie świecą, ale jego też na początku nie świeciły, więc co tam :)
A ponieważ mam w swym przepastnym warsztacie 56 kolorów fimo, to postanowiłam żaróweczki wyrzeźbić właśnie z fimo. Wszystkie mają między 5 a 9 mm :)

Z moim nowym wytworem wiąże się szereg atrakcji!

Po pierwsze: tutorial jak je zrobić już niedługo ukaże się na Kwiecie Dolnośląskim w moim cyklu "Małe Formy".

Po drugie: urządzam moje pierwsze blogowe CANDY, gdzie do rozdania będzie aż 30 żaróweczek zrobionych własnoręcznie przeze mnie! Szczegóły już wkrótce!

Po trzecie: każdy, kto zapisze się na moje warsztaty "Interaktywna kartka świąteczna z twistem" na III DJWC otrzyma ode mnie 10 takich żaróweczek :)

Także zapraszam gorąco i słonecznie w ten zimny, deszczowy dzień do oglądania i zapisywania się na warsztaty!

Today I present to you my new idea - Christmas bulbs with Fimo.
It came to my mind when I was looking for inspiration for Christmas cards.
I was looking for something new, something original, something electrifying!
Well, I found it! Christmas tree, colorful, bright lights!
Now I know how Eddison felt, when he constructed a light bulb :) My admittedly do not shine, but Eddison's too early does not shine, so what ever :)
And because I have in my craftroom 56 colors Fimo, I decided to carve bulbs from it.

And now, the fun part!

First: a tutorial on how to do the bulbs is about to appear in the Kwiat Dolnośląski in my series of "Small Forms".

Secondly: I declare my first blog CANDY, where the awards will be up to 30 bulbs made ​​personally by me!










Komentarze

  1. Genialna karteczka a jaka pracochłonna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. co za rewelacyjny pomysł !! Gratuluję mega oryginalności !! Pięknaaaaaa :))) (zachwyciłam się totalnie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję serdecznie i zapraszam na candy żarówkowe!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjne żarówki !!! Śliczna i pomysłowa karteczka

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczna kartka!! a żaróweczki boskie!! a jak się można zapisać na candy? bo na warsztaty to chyba nie dam rady :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne!Żarówki wyglądają tutaj rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. rewelacyjne te żaróweczki ... super ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Mini album "Kindeness" Prima Rose Quartz

Tak... Fajnie jest wpaść z wizytą do znajomego sklepu i wynieść jeszcze ciepłą, świeżutką kolekcję Primy "Rose Quartz" :)
Powstał z niej mini album na czarnej bazie, dosyć prosty w konstrukcji i właściwie oszczędny w ozdobach. Został skonstruowany do pomieszczenia klasycznego formatu zdjęć 9x13.
Zamykany jest - jak dla mnie - nietypowo, ponieważ zawiązywany jest na podwójną wstążkę vintage.
Końcówki wstążeczek zakończone są metalowymi koralikami :)











Las w słoiku

Wczoraj odbyło się grzybobranie. Czułam się niemalże jak w hipermarkecie. Samochód przy samochodzie, wszędzie gdzie nie spojrzeć - grzybiarze z wiadrami. Pustymi wiadrami :) Poszła fama, że grzybów dużo, to i wrocławianie gremialnie w lasy pobliskie ruszyli a co za tym idzie - grzybów w lasach nie ma. Na dnie naszego kosza tylko kilkanaście podgrzybków i pęczek opieńków. Jednakże las cudowny... pachnący, przepięknie oświetlony, żółto-pomarańczowo-zielony. Polska, złota jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Mój zmysł plastyka nie mógł przejść obojętnie obok tych cudowności. Efektem tego jest projekt "Las w słoiku". Zobaczcie sami!






Na prośbę mego syna MINIONEK (On son's request MINION)

Któregoś dnia mój ukochany sześciolatek rzekł do mnie:
- Mamo, uszyj mi Minionka...
A ja na to:
- Z jednym okiem czy z dwoma?
- Z jednym. Będzie nazywał się Lens.
Cóż było zrobić - trzeba było szyć.

Problem stanowił wykrój.

Większość uszytych Minionków, które znalazłam na sieci była żółtymi naleśnikami z naszytym okiem.
A ja chciałam takiego prawdziwego Minionka, takiego, który trzyma formę i którego oko nie byłoby tylko naszyte, ale takie jak najbardziej prawdziwe.

W końcu sama doszłam do wykroju i po kilku próbach powstał finalny Minionek.

Oko natomiast, oko powstało z uszczelki do rur pcv, któe montuje się zazwyczaj pod zlewem czy wanną :)
Koncept ten narodził się podczas zakupów w Castoramie i świetnie się sprawdził!
Gogle te mają jeszcze tą cechę, że są zdejmowalne, co Juliuszowi się niezwykle podoba :)

Gałka oczna została zrobiona z filcu a spodnie z prawdziwych spodni, które nie nadawały się już więcej do noszenia.

Memu synowi się podoba, mnie się podoba a wśród znajomych z zer…