Przejdź do głównej zawartości

Różane wyzwanie w "Na strychu" (Rose challange "On the attic")

Wczoraj wieczorem, razem z moją nową, scrapową koleżanką, poczyniłam taką oto kartkę.
Ines, którą poznałam na fb, okazała się mieszkać niemalże naprzeciwko mojego domu :) Prawdziwe zrządzenie losu!
Kartka została wykonana na wyzwanie bloga sklepu "Na Strychu", a którego tematem przewodnim są róże.
Temat szeroki jak Amazonka i Missisipi razem wzięte! Prawie każdą kartkę ozdabia się kwiatkiem i to najczęściej różą :)
Moje róże powstały z papieru czerpanego i zostały zwinięte z wykrojnika Die-Namics "Royal Rose".
Moi mali pomocnicy :) Wszystkich spotkasz w sklepiku "Na Strychu"!
-wykrojnik Magnolia "Summer Foliage"
-wykrojnik Joy "Trawka"
-perełki w płynie "Liquid Pearls" buttercup
-kryształki "Azure & Spice"

Yesterday evening, along with my new scrap friend, I made ​​this card.
Ines, which met on fb, turned out to be living almost in front of my house :) The real twist of fate!
Card was made for the challenge blog shop "The Attic" and the theme is roses.
Topic wide as the Amazon and Mississippi together! Almost every card is decorated with a flower and is usually a rose :)
My roses were created with handmade paper, and a die from Die-Namics "Royal Rose".
















Komentarze

  1. Cudowne różyczki i piękna, klimatyczna praca:)

    Masz już kontakt z Kalinką? Bo w razie czego mam do niej maila;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa! Z Kalinką się już skontaktowałam :)

      Usuń
  2. Prawda, ze temat strasznie szeroki? :D Bardzo podoba mi się klimat / kolorystyka Twojej kartki:) Te barwy są tak ciepłe, ze prawie grzeją :D
    Dziękujemy za udział w wyzwaniu Na Strychu! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Las w słoiku

Wczoraj odbyło się grzybobranie. Czułam się niemalże jak w hipermarkecie. Samochód przy samochodzie, wszędzie gdzie nie spojrzeć - grzybiarze z wiadrami. Pustymi wiadrami :) Poszła fama, że grzybów dużo, to i wrocławianie gremialnie w lasy pobliskie ruszyli a co za tym idzie - grzybów w lasach nie ma. Na dnie naszego kosza tylko kilkanaście podgrzybków i pęczek opieńków. Jednakże las cudowny... pachnący, przepięknie oświetlony, żółto-pomarańczowo-zielony. Polska, złota jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Mój zmysł plastyka nie mógł przejść obojętnie obok tych cudowności. Efektem tego jest projekt "Las w słoiku". Zobaczcie sami!






Na prośbę mego syna MINIONEK (On son's request MINION)

Któregoś dnia mój ukochany sześciolatek rzekł do mnie:
- Mamo, uszyj mi Minionka...
A ja na to:
- Z jednym okiem czy z dwoma?
- Z jednym. Będzie nazywał się Lens.
Cóż było zrobić - trzeba było szyć.

Problem stanowił wykrój.

Większość uszytych Minionków, które znalazłam na sieci była żółtymi naleśnikami z naszytym okiem.
A ja chciałam takiego prawdziwego Minionka, takiego, który trzyma formę i którego oko nie byłoby tylko naszyte, ale takie jak najbardziej prawdziwe.

W końcu sama doszłam do wykroju i po kilku próbach powstał finalny Minionek.

Oko natomiast, oko powstało z uszczelki do rur pcv, któe montuje się zazwyczaj pod zlewem czy wanną :)
Koncept ten narodził się podczas zakupów w Castoramie i świetnie się sprawdził!
Gogle te mają jeszcze tą cechę, że są zdejmowalne, co Juliuszowi się niezwykle podoba :)

Gałka oczna została zrobiona z filcu a spodnie z prawdziwych spodni, które nie nadawały się już więcej do noszenia.

Memu synowi się podoba, mnie się podoba a wśród znajomych z zer…

Live Your Dreams... album warsztatowy

Witam Was wszystkich baaaardzo serdecznie w Nowym Roku 2017!
Dla mnie będzie to rok pełen wyzwań i życiowych zmian, ale tylko na lepsze!

Życzę Wam wszystkiego co najlepsze i najradośniejsze. Dużo zdrówka, bo to przecież podstawa!
Zero trosk, jak najmniej zakrętów życiowych a jak najwięcej pogodnych dni spędzonych kreatywnie w gronie przyjaciół i rodziny :)

Rok zaczynam z przytupem, ponieważ od warsztatów w klimatycznym sklepie Scrapbooking Shop w Warszawie.

Będziemy robić jeden z moich ulubionych albumów - waterfall lub po prostu kaskadowy.
Właśnie dosłownie przed sekundą wykończyłam pokazowy albumik i od razu się z Wami nim dzielę - zarówno na fotkach jak i na jutubce.

Powstał na bazie papierów Primy "Butterfly" - stara kolekcja, wiem, przeleżała u mnie sporo, ale teraz podoba mi się podwójnie!
Album ozdobiłam na bogato! Tagami, kwiatami ręcznie robionymi z foamiranu, wstążeczkami, sznureczkami, koronkami i... piórami! Uwielbiam pióra, ale niestety nie wszędzie pasują - tut…