Przejdź do głównej zawartości

WYNIKI mojego elektryzującego Candy!

Razem z "Wujkiem Randomem" ogłaszamy wszem i wobec, iż zwycięzcą mojego pierwszego i do tego elektryzującego CANDY jest...
MACARENA!

Ale ponieważ to moje pierwsze Candy to postanowiłam obdarować jeszcze trzy inne osoby nagrodą pocieszenia w postaci 12 żaróweczek - w sam raz na jeden sznur lampek na jedną kartkę :)
Mam nadzieję, że pomyślicie o mnie ciepło podczas ich tworzenia i pokażecie swoje dzieła na blogach!

Tymi trzema osobami są:
1. Anna-Krulik
2. anias
3. Sylwia-eR

Proszę - odezwijcie się do mnie na maila imaginaris.manufaktura@gmail.com i ustalimy szczegóły dostawy ;)

A już niedługo MOJE URODZINY! Nie powiem które, ale powiem, że to dwie moje ulubione cyfry, więc na pewno będzie fajnie!

Z tym doniosłym wydarzeniem będą wiązały się kolejne atrakcje, ale o tym następnym razem :) 
Zaglądajcie do mnie często a na pewno się dowiecie! 

Do zobaczenia i DZIĘKUJĘ wszystkim za zgłoszenia do Candy!

Komentarze

  1. Nawet bez wyróżnienia, uważam że Twoje żaróweczki są prześliczne :)
    Ale niezmiernie cieszę się że wyróżniłaś moją skromną osobę :) Z ogromną przyjemnością pomacam i po dotykam twoje cacuszka :)
    Pozdrawiam i dziękuję za zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ się cieszę z takich cudnych ,oryginalnych mini lampeczek - jeszcze nigdy nie miałam takich śliczności w swoich rękach- ślicznie dziękuję za zabawę i za tę radość,którą mi sprawiłaś : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! ale super! Wielkie dzięki Zuza! Przywieź mi je do Wrocławia na Warsztaty Craftowe w listopadzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG! Ale niespodziewajka! Tak mi się śniły aż je wyśniłam! Bardzo si cieszę i dziękuję :-*

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję dziewczynom i dziękuję za zabawę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję koleżankom.Dzięki za wspaniałą zabawę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje dla wygranych. Otrzymywanie prezentów to zawsze miły i przyjemny akcent:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Żaróweczki dotarły :) Dziękuję bardzo , są przepiękne! Przy najbliższej okazji podziękuję oficjalnie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Mini album "Kindeness" Prima Rose Quartz

Tak... Fajnie jest wpaść z wizytą do znajomego sklepu i wynieść jeszcze ciepłą, świeżutką kolekcję Primy "Rose Quartz" :)
Powstał z niej mini album na czarnej bazie, dosyć prosty w konstrukcji i właściwie oszczędny w ozdobach. Został skonstruowany do pomieszczenia klasycznego formatu zdjęć 9x13.
Zamykany jest - jak dla mnie - nietypowo, ponieważ zawiązywany jest na podwójną wstążkę vintage.
Końcówki wstążeczek zakończone są metalowymi koralikami :)











Las w słoiku

Wczoraj odbyło się grzybobranie. Czułam się niemalże jak w hipermarkecie. Samochód przy samochodzie, wszędzie gdzie nie spojrzeć - grzybiarze z wiadrami. Pustymi wiadrami :) Poszła fama, że grzybów dużo, to i wrocławianie gremialnie w lasy pobliskie ruszyli a co za tym idzie - grzybów w lasach nie ma. Na dnie naszego kosza tylko kilkanaście podgrzybków i pęczek opieńków. Jednakże las cudowny... pachnący, przepięknie oświetlony, żółto-pomarańczowo-zielony. Polska, złota jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Mój zmysł plastyka nie mógł przejść obojętnie obok tych cudowności. Efektem tego jest projekt "Las w słoiku". Zobaczcie sami!






Na prośbę mego syna MINIONEK (On son's request MINION)

Któregoś dnia mój ukochany sześciolatek rzekł do mnie:
- Mamo, uszyj mi Minionka...
A ja na to:
- Z jednym okiem czy z dwoma?
- Z jednym. Będzie nazywał się Lens.
Cóż było zrobić - trzeba było szyć.

Problem stanowił wykrój.

Większość uszytych Minionków, które znalazłam na sieci była żółtymi naleśnikami z naszytym okiem.
A ja chciałam takiego prawdziwego Minionka, takiego, który trzyma formę i którego oko nie byłoby tylko naszyte, ale takie jak najbardziej prawdziwe.

W końcu sama doszłam do wykroju i po kilku próbach powstał finalny Minionek.

Oko natomiast, oko powstało z uszczelki do rur pcv, któe montuje się zazwyczaj pod zlewem czy wanną :)
Koncept ten narodził się podczas zakupów w Castoramie i świetnie się sprawdził!
Gogle te mają jeszcze tą cechę, że są zdejmowalne, co Juliuszowi się niezwykle podoba :)

Gałka oczna została zrobiona z filcu a spodnie z prawdziwych spodni, które nie nadawały się już więcej do noszenia.

Memu synowi się podoba, mnie się podoba a wśród znajomych z zer…