piątek, 27 lutego 2015

Album ślubny "Something Blue"

Tak, nie mylicie się - oto jestem po dłuuugiej przerwie :)

W ciągu ostatnich kilku miesięcy wydarzyło się tak dużo, że nawet nie wiem od czego zacząć...
Najkrócej jak się da: po raz kolejny się przeprowadziliśmy, syn poszedł do pierwszej klasy i... urodziła nam się córeczka - Lilka :)
Pewnie dlatego spodziewajcie się ujrzeć w moich najbliższych postach prace właśnie z nią :)
Jest tak przeuroczym dzieckiem, że oczu nie  mogę od niej oderwać... I do tego jeszcze bardzo podobna do starszego brata, jak był w jej wieku...
Z pewnością mogę uroczyście odkreślić kolejne, spełnione marzenie z mej listy: córka :)

Jednakże dzisiejszy post nie będzie jeszcze dotyczył Lili.
Jest to prezentacja mojego nareszcie ukończonego, interaktywnego, ślubnego albumu wykonanego w prezencie dla mej badzo serdecznej, jeszcze licealnej, koleżanki.
Mieszka w Anglii, jest bardzo zdolnym inżynierem budownictwa i ma niezwykle uroczego męża :)
Do stworzenia albumu postanowiłam użyć kolekcji Primy "Something Blue".
W środku jest pusto, ponieważ nowożeńcy sami wkleją sobie ulubione zdjęcia.
Starałam się nie przesadzić z ilością dodatków, żeby nie przytłoczyć całości.
Album nie jest duży, formatu DL, mam nadzieję, że będzie się podobał.













2 komentarze:

  1. Widziałam, że będziesz prowadziła warsztaty na wrocławskim zlocie, zainteresował mnie ten album, niecierpliwie czekam na opis warsztatów, ale już teraz muszę zapytać: dlaczego "interaktywny"?

    OdpowiedzUsuń
  2. Interaktywny dlatego, że każda karta w albumie jest inna i zaskakująca. Prowokuje do działania - otwórz tutaj, pociągnij tam, wyjmij to a zobaczysz co się stanie :) Moje warsztaty będą właśnie o takich kartach - już zapraszam!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)