Przejdź do głównej zawartości

Album typu build-a-page "Don't Forget to Fly"

Dzisiaj witam Was już typowo - kolejnym albumem :)
Jest to album typu "build-a-page", czyli taki, gdzie strony buduje się od podstawy, która jest taka sama na każdą stronę a potem zabudowuje się ją flapsami, zakładkami, kopertkami i innymi gadżetami :)
Taki album będziemy robić już niedługo, ponieważ już 2 lipca na warsztatach we Wrocławiu na DWC.
To jest technika, którą bardzo lubię - daje mnóstwo możliwości! Można z nią tworzyć duże, bardzo rozbudowane albumy o sporej ilości stron a można też pójść drogą minimalistyczną i zaprojektować mało stron.
Ten album jest bardziej z gatunku minimalistycznych - ma tylko cztery strony, które są średnio rozbudowane. Taki był mój zamysł. Bardziej szalone albumy są u mnie "na stanie", ale to cały czas "work in progress" :)

Wykorzystałam kolekcję Kaiserkrafta "Indigo Skies", która właściwie nie była w moim guście i musiałam się do niej przekonać. Album ten jest przeznaczony w prezencie urodzinowym dla mej drogiej koleżanki a wiem, że ta kolekcja jej się podobała. Pomimo początkowych awersji papiery dały radę i efekt końcowy mnie zadowala - mam nadzieję, że druga strona też będzie miała podobne odczucia :)
Okładka jest potraktowana, jak o mnie chodzi, nieszablonowo, nigdy tak wcześniej nie robiłam.
Nie jest oklejona w całości, tylko na środku i to jeszcze z podartego papieru :)
Lewy, górny róg jest podwinięty i stanowi główny punkt kompozycji. Znajdziecie tam kwiaty z foamiranu jedwabnego zrobione przeze mnie oraz kwiaty papierowe firmy "little birdie".
Nie mogło zabraknąć mojej ukochanej micro buteleczki i wstążeczek vintage :)










Komentarze

  1. Podziwiam od wczoraj Twoj album, od kiedy jest na fb :) bardzo chciałabym uczestniczyć w warsztatch, ale nie ma mnie wtedy w Polsce, a chciałam zapytać, czy ta sztywna baza, okładki są do kupienia, czy je też sama robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Wszystkie moje albumy projektuję i tworzę od czystej kartki papieru. Każda baza i każda strona to moje małe dzieło :) Zarówno bazy jak i całe kity albumowe są do zamówienia u mnie.

      Usuń
    2. O, to ja bym chciała taki kit, możesz mi napisać jaki jest koszt i jak dokonać zakupu? Mój e-mail megliken@gmail.com
      Pozdrowienia

      Usuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Mini album "Kindeness" Prima Rose Quartz

Tak... Fajnie jest wpaść z wizytą do znajomego sklepu i wynieść jeszcze ciepłą, świeżutką kolekcję Primy "Rose Quartz" :)
Powstał z niej mini album na czarnej bazie, dosyć prosty w konstrukcji i właściwie oszczędny w ozdobach. Został skonstruowany do pomieszczenia klasycznego formatu zdjęć 9x13.
Zamykany jest - jak dla mnie - nietypowo, ponieważ zawiązywany jest na podwójną wstążkę vintage.
Końcówki wstążeczek zakończone są metalowymi koralikami :)











Las w słoiku

Wczoraj odbyło się grzybobranie. Czułam się niemalże jak w hipermarkecie. Samochód przy samochodzie, wszędzie gdzie nie spojrzeć - grzybiarze z wiadrami. Pustymi wiadrami :) Poszła fama, że grzybów dużo, to i wrocławianie gremialnie w lasy pobliskie ruszyli a co za tym idzie - grzybów w lasach nie ma. Na dnie naszego kosza tylko kilkanaście podgrzybków i pęczek opieńków. Jednakże las cudowny... pachnący, przepięknie oświetlony, żółto-pomarańczowo-zielony. Polska, złota jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Mój zmysł plastyka nie mógł przejść obojętnie obok tych cudowności. Efektem tego jest projekt "Las w słoiku". Zobaczcie sami!






Na prośbę mego syna MINIONEK (On son's request MINION)

Któregoś dnia mój ukochany sześciolatek rzekł do mnie:
- Mamo, uszyj mi Minionka...
A ja na to:
- Z jednym okiem czy z dwoma?
- Z jednym. Będzie nazywał się Lens.
Cóż było zrobić - trzeba było szyć.

Problem stanowił wykrój.

Większość uszytych Minionków, które znalazłam na sieci była żółtymi naleśnikami z naszytym okiem.
A ja chciałam takiego prawdziwego Minionka, takiego, który trzyma formę i którego oko nie byłoby tylko naszyte, ale takie jak najbardziej prawdziwe.

W końcu sama doszłam do wykroju i po kilku próbach powstał finalny Minionek.

Oko natomiast, oko powstało z uszczelki do rur pcv, któe montuje się zazwyczaj pod zlewem czy wanną :)
Koncept ten narodził się podczas zakupów w Castoramie i świetnie się sprawdził!
Gogle te mają jeszcze tą cechę, że są zdejmowalne, co Juliuszowi się niezwykle podoba :)

Gałka oczna została zrobiona z filcu a spodnie z prawdziwych spodni, które nie nadawały się już więcej do noszenia.

Memu synowi się podoba, mnie się podoba a wśród znajomych z zer…