Przejdź do głównej zawartości

Pastelowa kartka (Pastel Card)

Dzisiaj tak szybciutko.
Początek września przy dziecku w wieku szkolnym jest jak naciągnięta i puszczona ze świstem proca!
Sama nie wiesz jak już jesteś w powietrzu i lecisz w niewiadomym kierunku :)
Mój sześciolatek poszedł w poniedziałek do szkolnej zerówki.
Po raz pierwszy zapakował plecach, drugie śniadanie i poszedł zasiąść w ławce... Dzielnie to zniósł :)

Ale do rzeczy. Pastelowa kartka.
Poczyniłam ją na wyzwanie, które niestety zakończyło się tuż przed wstawieniem kartki do posta ;)
Cóż ... I tak dołączy do innych kartek wysyłanych paczką do "La Vida", gdzie będzie można ją kupić.
Oto ona:

Today very quickly. The beginning of September with school-age child is as taut and whistled as a slingshot! 
You do not know how you're in the air and flying in an unknown direction :)
My six year old son went to school on Monday. 
For the first time he packed the backpack, lunch and went to sit on the bench ... 
He endured it bravely :)

But to the point. Pastel card.
It made ​​up for the challenge, which unfortunately ended just before inserting the card to post;)
Well ... it will join other cards sent to "La Vida", where you will be able to buy it.
Here it is:















Komentarze

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Projekt: Bilbo Baggins

Nadszedł czas karnawału i jak zwykle o tej porze musiałam wziąć się za szycie kostiumu dla mego syna. To już piąty kostium w naszej karierze: - pierwszy był kucharz - drugi kosmonauta - trzeci Juliusz Cezar - czwarty chirurg. Ponieważ Julek jest teraz na etapie "Hobbita", wybór tegorocznego kostiumu był niemal oczywisty. Nie jestem dobra, w tworzeniu uzbrojenia, więc do wyboru byli Gandalf i Bilbo Baggins. Padło na tego drugiego. I tak oto, na pięć dni przed balem rozpoczęłam szycie ubrania hobbita Bilbo Bagginsa z Shire, który za namową czarodzieja Gandalfa wyruszył z gromadą krasnoludów ku wielkiej przygodzie. Przemyślenia na temat wykroju i wykończenia kostiumu miałam już od dawna, ale jak to ze mną bywa - najwięcej energii i chęci mam z "deadlinem" na karku :) Od początku. Bilbo Baggins z filmu "Nieoczekiwana Podróż" wygląda tak: Zatem kostium musi się składać z: 1. spodni 2. koszuli 3. kamizelki 4. surduta Czymś, co odróż

Album warsztatowy "Dreams Bottled 2"

Tym postem pragnę podziękować i pogratulować wszystkim moim dziewczynom, które były u mnie na warsztatach na Art in Town 18 listopada :) Byłyście i jesteście świetne! Pełne werwy i energii, motywacji do stworzenia tego nie tak prostego albumu - gratulacje dla Was wszystkich! Dla moich warsztatowiczek i czytelników - prezentacja gotowego albumu :)

Jak mi to wyszło? How I Make Bilbo Baggins?

Udało się! Uszyłam i wykończyłam chyba najbardziej złożony kostium dla Julka w mojej karierze. No, obok kostiumu Juliusza Cezara ;) Miałam kilka "załamek" w trakcie tworzenia... sama jestem zaskoczona, że mi wszystko wyszło! Pierwsza załamka przyszła tuż po zakupie materiałów, kiedy usłyszałam od swego syna: - ja już nie chcę być Bilbem. Ja chcę być Frodo Bagginsem - dlaczego? - zapytałam przerażona - bo Frodo ma fajną pelerynę - ale mamusia już kupiła materiał kochanie - powiedziałam błagalnym tonem - no dobrze, niech będzie Bilbo... Ufff... Wyprawa po materiały też nie obyła się bez przygód. Miałam kupić przez internet - żeby było taniej - tylko nie wiem czemu - pomroczność jakaś jasna mnie ogarnęła, że nie zamówiłam ich na czas. Bal miał być we wtorek, więc materiały musiałam mieć najpóźniej w piątek. Czemu zatem nie zamówiłam ich do środy, żeby mogły spokojnie przyjść do piątku? Jak już mówiłam - pomroczność jasna :) Jedyną deską ratunku była... Agnieszka!