Przejdź do głównej zawartości

Walentynka dla męża...

Dziś prezentuję pracę, która ledwo co wyszła spod moich rąk.
Jest to ramka w formie parawaniku, którą kiedyś robiłam razem z Enczą podczas ScrapButik TV.
Stworzyłam ją z myślą o moich najukochańszym i najcudowniejszym pod słońcem mężu, w podwójnym prezencie na walentynki i urodziny, które ma 16 lutego.

Powstała przy użyciu pięknej kolekcji Kaiserkrafta "Periwinkle", którą kupiłam jakiś czas temu w mym ulubionym sklepie Craft4You.
Uwielbiam papiery i dodatki tej firmy a Craft4You ma ich zawsze pełny wybór :)

Jak już się wzięłam za tworzenie parawanika zdałam sobie sprawę, że pasuje jak nic do wyzwania na blogu sklepu Craft4You. Jest to wyzwanie z numerem 60 (a szóstka to moja cyfra!), więc tamże ją zgłaszam.

wyzwanie # 60 "Walentynki tuż tuż" w Craft4You

Całą pracę utrzymałam w kolorach turkusu, koralu i starego złota. Tematem przewodnim były nasze trzy ślubne zdjęcia - moje ulubione :) W porównaniu do mojego poprzedniego parawanika, którego możecie obejrzeć TU oraz TU, ten jest spokojniejszy, z mniejszą ilością dodatków. Chyba najbardziej mi się podoba :)

Według wytycznych na wyzwanie praca nie miała posiadać serca - tak też się stało.
Parawanik powstał na podstawie kolekcji "Periwinkle" australijskiej firmy Kaiserkraft. Bloczek 15x15 jest obecnie w promocji, więc spieszcie się! W pracy użyłam nie tylko papierów, ale też diecut z tej samej kolekcji, niestety już nie dostępnej w sklepie. Oprócz tego, takiego sznureczka i medium szkliwiącego.












Komentarze

  1. Piękna praca :) Dziękuję za kursik mini albumiku na zlocie we Wrocku :) Miło Cię poznać . Zapraszam w moje progi :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za zostawienie komentarza :)

Popularne posty z tego bloga

Mini album "Kindeness" Prima Rose Quartz

Tak... Fajnie jest wpaść z wizytą do znajomego sklepu i wynieść jeszcze ciepłą, świeżutką kolekcję Primy "Rose Quartz" :)
Powstał z niej mini album na czarnej bazie, dosyć prosty w konstrukcji i właściwie oszczędny w ozdobach. Został skonstruowany do pomieszczenia klasycznego formatu zdjęć 9x13.
Zamykany jest - jak dla mnie - nietypowo, ponieważ zawiązywany jest na podwójną wstążkę vintage.
Końcówki wstążeczek zakończone są metalowymi koralikami :)











Las w słoiku

Wczoraj odbyło się grzybobranie. Czułam się niemalże jak w hipermarkecie. Samochód przy samochodzie, wszędzie gdzie nie spojrzeć - grzybiarze z wiadrami. Pustymi wiadrami :) Poszła fama, że grzybów dużo, to i wrocławianie gremialnie w lasy pobliskie ruszyli a co za tym idzie - grzybów w lasach nie ma. Na dnie naszego kosza tylko kilkanaście podgrzybków i pęczek opieńków. Jednakże las cudowny... pachnący, przepięknie oświetlony, żółto-pomarańczowo-zielony. Polska, złota jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Mój zmysł plastyka nie mógł przejść obojętnie obok tych cudowności. Efektem tego jest projekt "Las w słoiku". Zobaczcie sami!






Na prośbę mego syna MINIONEK (On son's request MINION)

Któregoś dnia mój ukochany sześciolatek rzekł do mnie:
- Mamo, uszyj mi Minionka...
A ja na to:
- Z jednym okiem czy z dwoma?
- Z jednym. Będzie nazywał się Lens.
Cóż było zrobić - trzeba było szyć.

Problem stanowił wykrój.

Większość uszytych Minionków, które znalazłam na sieci była żółtymi naleśnikami z naszytym okiem.
A ja chciałam takiego prawdziwego Minionka, takiego, który trzyma formę i którego oko nie byłoby tylko naszyte, ale takie jak najbardziej prawdziwe.

W końcu sama doszłam do wykroju i po kilku próbach powstał finalny Minionek.

Oko natomiast, oko powstało z uszczelki do rur pcv, któe montuje się zazwyczaj pod zlewem czy wanną :)
Koncept ten narodził się podczas zakupów w Castoramie i świetnie się sprawdził!
Gogle te mają jeszcze tą cechę, że są zdejmowalne, co Juliuszowi się niezwykle podoba :)

Gałka oczna została zrobiona z filcu a spodnie z prawdziwych spodni, które nie nadawały się już więcej do noszenia.

Memu synowi się podoba, mnie się podoba a wśród znajomych z zer…